Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wielu z Nas obawiało się dzisiejszego spotkania w Gelsenkirchen, jak pokazał końcowy wynik – słusznie. Schalke które w poprzedniej kolejce bez problemów ograło beniaminka z Darmstadt, dziś na swoim gorącym terenie podejmowało naszych piłkarzy będących ostatnio w słabej formie. Jak pokazał przebieg meczu, wizyta zawodników z Wolfsburga była bezcelowa, ponieważ zakończyła się sromotną porażką 3-0

Jeszcze przed rozpoczęciem meczu, miał on w sobie kilka dodatkowych smaczków. Powrót na Veltins Arena, Juliana Draxlera po głośnym letnim transferze do ekipy wilków, mała różnica punktowa między klubami przed zbliżającą się kolejką oraz planowany debiut nowego zawodnika VfL – Bruno Henrique. Na samym początku spotkania to goście spróbowali narzucić swoje tempo gry i kontrolować sytuacje na boisku, wówczas pierwszą groźną sytuacje pod bramką Fahrmana stworzył prawy obrońca wilków - Sebastian Jung. Kolejne minuty dawały nadzieję, że to właśnie dziś wilkom uda się odwrócić los w tabeli i zażegnać kryzys. Stało się to tym bardziej realne gdy na strzał z dwudziestu metrów zdecydował się Caligiuri, niestety piłka odbiła się tylko od poprzeczki i wróciła na plac gry. W 24’ minucie ładną akcje przeprowadził po raz kolejny Wolfsburg, ale bramkarz Schalke był na posterunku po czym szybko wznowił akcję swoich kolegów z zespołu, do piłki dopadł Huntelaar, pognał z nią kilkanaście metrów w stronę bramki aż w końcu uderzył obok bezradnie interweniującego Benaglio. 1-0 dla gospodarzy i złe demony po raz kolejny wróciły do naszej drużyny. Piętnaście minut później, po kwadransie bezbarwnej gry, kolejną groźną kontrę wyprowadził zespół gospodarzy a chcący ratować sytuacje Knoche faulował tuż przed polem karnym Huntelaara. Do rzutu wolnego podszedł Johannes Geis, który nie zwykł marnować stałych fragmentów gry i podwyższył na 2-0 dla gospodarzy.

Po przerwie przed wilkami stanęło trudne zadanie aby odrobić różnicę dwóch bramek. Niestety do 70’ minuty gra była bardzo ostra i zacięta, aczkolwiek nie przynosiło to żadnego pożytku dla żadnej drużyny. Wtedy też szanse debiutu dostał młody Brazylijczyk – Henrique, pokazał się z dobrej strony walcząc i próbując zmienić wynik spotkania jednakże nie było mu dane zostać dziś bohaterem. Gdy mecz zbliżał ku końcowi, wynik na 3-0 podwyższył młody zawodnik S04 – Alexander Schopf.

Jak widać w Wolfsburgu wciąż obecny jest kryzys. VfL obydwa mecze które grał na wyjazdach zdążył już przegrać, u siebie nie potrafił wygrać z przeciętną Kolonią a z szatni dochodzą niepokojące informacje o konfliktach w zespole. To jeszcze nie pożar, ale już zaczęło mocno dymić. Jeśli trener Hecking w porę czegoś nie zmieni ten sezon mimo udanych występów w Europie, może być dla VfL stracony.

Schalke 04: Fährmann - Junior Caicara, J. Matip, Neustädter, Kolasinac – Geis (90’ Kehrer), Goretzka - L. Sané, M. Meyer (78’ Belhanda), Choupo-Moting (80’ Schopf) - Huntelaar

VfL Wolfsburg: Benaglio - S. Jung, Naldo, Knoche, R. Rodriguez – Guilavogui (85’ Schafer) - Vieirinha, M. Kruse (66’ Bruno Henrique), Draxler, D. Caligiuri – Bendtner (81’ Putaro)

 

 

Zółte kartki: Huntelaar, Geis / Kruse, Bendtner, Knoche

You have no rights to post comments