Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Życie kibica Wolfsburga nie jest proste - o tym nie trzeba mówić nikomu, kto z zespołem z Volkswagen Areny jest nieco dłużej niż od sezonu 2013/2014. Druga kadencja Felixa Magatha, Steve McClaren, to z pewnością na długo pozostanie w pamięci Wilków. Całkowite wyniszczenie zespołu, odejście kilku kluczowych zawodników, cudowny ratunek od spadku, to tylko kilka z rzeczy, które wydarzyły się w niedalekiej przeszłości.

Szkoleniowcy zmieniali się bardzo często, zespół nie mógł się ustabilizować i wpaść we właściwy sobie rytm. W końcu nadszedł dzień, w którym los miał się odwrócić - zarząd postanowił zatrudnić Norymbersko-bremeński duet, Dietera Heckinga jako trenera i Klausa Allofsa jako dyrektora sportowego. Można śmiało powiedzieć, że ten dzień rozpoczął nową erę w dziejach VfL...

Z początku żaden z nich nie został obdarzony zaufaniem, bowiem Hecking z Norymbergą sukcesów nie osiągał, natomiast Allofs był silnie związany z Werderem i nikt nie mógł przewidzieć, czy Wolfsburgiem zajmie się na odczepnego, czy może poświęci się tak, jak Bremeńczykom. Teraz, patrząc na to z perspektywy minionego już sezonu można śmiało powiedzieć, że transfer obu panów był najlepszym, jakiego można było dokonać. 

Jak w jeden sezon z ligowego średniaka zrobić zespół na miarę europejskich pucharów? O to można zapytać Klausa Allofsa, który niejednokrotnie zaskoczył wykonanymi przez siebie operacjami, jeśli chodzi o zasilanie szeregów VfL. Największym szokiem dla opinii publicznej było pozyskanie Luiza Gustavo z Bayernu Monachium, który szybko zaadaptował się na Volkswagen Arenie i niejednokrotnie zmieniał losy meczów, gdzie punkty liczyły się prawie tak bardzo, jak zdrowie chcących zdobyć je zawodników. Szybko został jednym z najważniejszych graczy w zespole, a do drzwi Wolfsburga poczęły pukać europejskie potęgi zainteresowane Brazylijczykiem.

Przeglądając niemiecką prasę oraz różne fora, gdzie poruszana jest tematyka Wolfsburga doszukałam się jednak cienia wątpliwości wśród kibiców VfL. Ostatnio głośno było o domniemanym powrocie Mateusza Klicha, który, jak wszyscy na pewno dobrze pamiętamy, za Felixa Magatha znajdował się w sytuacji gorszej niż złej i nawet w rezerwach ciężko było mu się przebić do składu. Głównym pytaniem, jakie zadają sobie Wilki w tej chwili jest, czy aby przypadkiem Allofs nie chce iść śladami Magatha? Czy poczuł, że ma naprawdę duży budżet i może szaleć niczym jego poprzednik? Sam zainteresowany kończy wszystko stwierdzeniem:

"Okno transferowe trwa do 31 sierpnia i do tej pory mamy czas na nowe transfery. Może uda nam się kogoś kupić po dobrej cenie"

Mamy nadzieję, że nie uderza pan w ilość i cenę, a w jakość panie Allofs...

You have no rights to post comments